POLSKIE STOWARZYSZENIE NA RZECZ OSÓB Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIĄ INTELEKTUALNĄ KOŁO W GORZOWIE WLKP.

IV etap remontu Mieszkania



Data: 22.08.2019 / Autor: Damian Szymkowicz

„Wystarczy, że raz doznasz lotu, a będziesz zawsze chodził z oczami zwróconymi w stronę nieba, gdzie byłeś i gdzie pragniesz powrócić”

Leonardo da Vinci

Jest! Mamy to! Mamy swoje 70m2, na których jesteśmy u siebie, jesteśmy wolni, bo możemy sami decydować: „co?”, „kiedy?”, „z kim?”. Nie musimy tylko tłumaczyć: „dlaczego?” Mamy mieszkanie przy ulicy Drzymały, w którym nasi uczestnicy projektu pn. "(NIE)ZALEŻNI" współfinansowanego przez Ministra Rodziny Pracy i Polityki Społecznej realizują trening samodzielności i jest w nim sprawowana opieka wytchnieniowa. Główni bohaterowie, czyli ci, którzy są na Drzymały u siebie (tak, u siebie!), będą codziennie odpowiadali na wyżej postawione pytania.  Spędzają oni tam popołudnia i noce oraz całe weekendy. W mieszkaniu jest dwóch uczestników oraz zmieniający się opiekunowie.

No, dobrze... Ale o co w tym właściwie chodzi? Trening samodzielności jest kompleksowym działaniem mającym na celu maksymalizację niezależności danej osoby w ramach jej możliwości ruchowych, poznawczych, emocjonalnych i społecznych. Tak rozumiany trening samodzielności w kontekście rewalidacyjnym, skierowany jest na rozwój, wzmacnianie konkretnych, silnych, najlepiej funkcjonujących sfer aktywności danej osoby oraz – w kontekście kompensacyjnym – stymulowanie słabszych obszarów holistycznego funkcjonowania danej osoby. Co to oznacza w praktyce? O czym mowa, tak „po polsku”? Już piszę!

Trening samodzielności to ćwiczenie lub doskonalenie umiejętności zaspokajania potrzeb fizjologicznych, czyli związanych z jedzeniem, piciem, toaletą. Uczestnicy biorą udział w planowaniu czasu wolnego z uwzględnieniem w tym planie innych istotnych czynności, takich jak posiłki, toaleta. Ważnym czynnikiem jest tu możliwość autonomicznego decydowania o formie. W praktyce oznacza to, że uczestnik ma możliwość wyboru: spacer, czy kino? A może gry planszowe zamiast filmu w TV? Jajecznica na kolację, czy tosty? Niby nic szczególnego, ale dla osób, za które są podejmowane nawet tak proste decyzje, jest to praktyczne  doświadczenie prymarnej autonomii, wolności osobistej, możliwości decydowania o sobie… Załóżmy , że osoba wybiera kino, teatr… Trening samodzielności trwa dalej- uczy się odpowiedniego zachowania w danym miejscu, kupuje bilet, wcześniej ubiera właściwy strój. A co w sytuacji, kiedy drugi uczestnik ma inne plany? Uczymy się kompromisu, argumentowania swoich racji, uczymy się także ustępować. Jeszcze jedno ważne zagadnienie. Dlaczego poza domem? Są przynajmniej dwa powody: pierwszy, jest banalny- bo jak inaczej uczestnicy mają uczyć się samodzielności, jak nie wypływając na „szerokie wody”? Oczywiście potrzebują odpowiedniej „asekuracji”, wsparcia, dopingu, prowadzenia… Dlatego są osoby, pracownicy tzw. trenerzy i asystenci samodzielności.

Drugi powód to opieka wytchnieniowa… Wiele razy słyszałem od osób, które rozmawiały ze mną o pracy, że ci wasi rodzice (tzn. rodzice naszych uczestników) to Święci ludzie, że nie mają życia, …. po to właśnie opieka wytchnieniowa. Nie dla dzieciaków, dla rodziców. Żeby mogli „pożyć”. Co to znaczy „Pożyć”? Tyle, co możliwość pójścia na zakupy. Może ktoś wykorzysta pobyt dziecka w „wytchnieniówce”, żeby pobawić się na weselu. Pobyt dziecka w mieszkaniu na Drzymały dla wielu rodziców staje się świetną okazją, żeby po latach, w końcu razem wyjść do kina, na romantyczną kolację, kawę ze znajomymi. Takie banalne powody, takie zwyczajne sytuacje, z których rodzice naszych uczestników na co dzień po prostu… rezygnują. Mieszkanie Chronione „W Kamienicy” to także możliwość zabezpieczenia dziecka w czasie pobytu rodzica w szpitalu, w czasie rehabilitacji, rekonwalescencji (tak, tak! Rodzice naszych uczestników też chorują, mają zabiegi,…).

Mieszkanie jest świeżo po remoncie. Można – bez przesady- powiedzieć, że czuć w nim nowością. Jak w każdym nowym mieszkaniu... na początku jest parapetówka. My nie mamy możliwości zorganizowania takiej, niestety ;). Możemy jednak przyjąć to wszystko, co goście na taką imprezę by przynieśli (przynoszą nowe rzeczy).  Jeśli macie ochotę podarować nam toster, parowar lub inne niezbędne rzeczy prosimy o kontakt z koordynatorem projektu pod nr tel. 536 496 313 będziemy wdzięczni!

Z pozdrowieniami - nowi sąsiedzi z ulicy Drzymały!!!


 

 

Sponsorzy










Partnerzy







Polecamy



copyrights psouu-gorzow.pl 2015. all rights reserved. wsparcie techniczne i graficzne zapewnia: gess.pl